„Dopóki nie zobaczę, nie uwierzę”

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

„Dopóki nie zobaczę, nie uwierzę.” Te słowa powiedział Św. Tomasz – uczeń Jezusa, gdy reszta apostołów opowiadała mu o tym, że Chrystus zmartwychwstał. Bracia i siostry, a czy wy też potrzebujecie objawienia, aby prawdziwie uwierzyć w Jezusa i Jego zmartwychwstanie? Odpowiecie mi „nie, nie potrzebujemy”. Czy na pewno jest tak, jakbyście mi odpowiedzieli? Niektórzy oczywiście szczerze wierzą w to, ale są tacy ludzie, którzy nie wierzą. Dlaczego? Bo nie widzieli! A nasze słowa uważają tylko za pomówienia. Zaprawdę powiadam wam:
Ci ludzie, którzy tak uważają i się nie nawrócą, zostaną potępieni i wrzuceni w ogień wieczny! Natomiast ci, którzy mimo tego, że tak uważali, ale tuż przed śmiercią się nawrócą – zostaną uwielbieni przez Boga. Reszta ludzi, którzy w to uwierzyli i, jak to się mówi, „prawie od zawsze” wierzyli, także otrzymają wielką nagrodę Nieba. Można przytoczyć odpowiedź Jezusa do Św. Tomasza:
„Nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym.” Wiele się mówi na ten temat, ale jedno jest pewne – Jeśli nie wierzyłeś, ale się nawróciłeś, to całe Niebo się cieszy. Dlatego księża w środę popielcową, posypując nasze głowy popiołem, wypowiadali słowa:
„Prochem jesteś i w proch się obrócisz” albo
„Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”.

Niech Was Błogosławi i Strzeże na wieki Bóg Ojciec Wszechmogący, Syn i Duch Święty!
Amen!

Autor: Seweryn Maszota

Starajcie się o większe dary: a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą.

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

„Starajcie się o większe dary: a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą.”
Te słowa kieruje do nas Św. Paweł w liście do Koryntian. Zapewne nurtują was myśli, o co mu chodzi dokładnie. Mówi nam, abyśmy starali się o coś więcej niż tylko to, co wystarcza nam do życia. Chce, żebyśmy mieli cele wyższe niż inni. Mamy wszyscy być jeszcze lepsi. A On nam wskaże drogę jeszcze lepszą, drogę, która zaprowadzi nas do Ojca Niebieskiego. Pewnie zapytacie, jak Św. Paweł jako zwykły człowiek może pokazać lepszą drogę. Jest to oczywiste, On sam wiele razy podkreślał, że działa w nim Duch Święty. Moim zdaniem Św. Paweł to najlepszy przykład nawróconego ze złej drogi. Czy ty, bracie i siostro, spotykając Jezusa np. Podczas spaceru, to czy byś uwierzył, że to naprawdę był Nasz Zbawiciel? Nie mogę powiedzieć, że nie, ponieważ każdy człowiek inaczej reaguje. Św. Paweł uwierzył i się nawrócił! Wy też zatem szukajcie lepszej drogi, takiej, którą wskazuje ci Bóg! Stawiajcie sobie cele wyższe od innych i dążcie do ich realizacji!
Niech Was Błogosławi i Strzeże Bóg Ojciec, Syn i Duch Święty!
Amen.

Autor: Seweryn Maszota

Oto ja, służebnica Pańska.

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Ukochani w Chrystusie Jezusie, Panu Naszym!
„Oto ja, służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa”. Te oto słowa wypowiedziała Maryja do Archanioła Gabriela po tym, jak on zwiastował jej dobrą nowinę. Zastanawialiście się kiedyś, jakże wielką odwagę musiała mieć Matka Boża podczas wypowiadania tych słów? Istotne w tym jest, że działała pod wpływem Ducha Świętego. Wiele kobiet rozmyślało na pewno, czy dałyby radę zachować się jak Maryja. Odpowiedzi są różne, jedna jest pewna:
Tak jak będzie chciał Bóg, tak się stanie. Nie wiadomo, czy przed Maryją były jakieś inne „kandydatki”. Ale dlaczego mówię dziś o Maryi? Chciałbym wam przekazać, że przez Maryję Bóg spełnia wiele naszych pragnień. Właśnie Święta Boża Rodzicielka wyprasza nam te łaski, o które błagamy. Maryja to Królowa Nieba i Ziemi. Papież Jan Paweł II zawierzył przecież cały swój pontyfikat właśnie Matce Bożej. Maryja jest w stanie uprosić nam wszystko to, co będziemy chcieli. Wystarczy poprosić. Jeśli Bóg uzna, że jest to zgodne z wiarą, to otrzymasz tę łaskę. Zawierzmy swoje życie Maryi. TOTUS TUUS – CAŁY TWÓJ MARYJO!
Niech Was Błogosławi i Strzeże Bóg Ojciec Wszechmogący, Syn i Duch Święty!
Amen.

Autor: Seweryn Maszota

„Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki”

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Ukochani w Chrystusie siostry i bracia!
„Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki.” Wierzysz w to?
Te słowa skierował Jezus do Marty, siostry Łazarza. A czy ty, bracie i siostro, wierzysz w to? Jestem pewien, że ci, którzy to czytają, wierzą. Jednak na tym świecie są ludzie, którzy o tych słowach nie słyszeli albo nie chcą słyszeć. Nadszedł czas to zmienić. Przekażmy im naszą wiarę! Takie jest nasze zadanie na ziemi, mamy ewangelizować wszystkich. Chociaż wiemy, że wszystkich nie da się przekonać do Chrystusa. Zapewne zapytacie, jak my, prości ludzie, mamy ewangelizować świat. Odpowiedź jest prosta: Normalnie. Wystarczy, że będziesz tego chciał lub chciała, a Duch Święty powie Ci co, masz mówić. Tylko uwierz w to, że Duch Święty daje Ci tę moc głoszenia światu Ewangelii. Oczywiste jest to, że napotkamy ludzi, którzy będą się sprzeciwiać naszym słowom. Nie martwcie się, bo ich argumenty są bezpodstawne. Tak naprawdę nie wiedzą, co mówią. Ich niewiara prowadzi do zguby. Głoście wszystkim Ewangelię i przekonujcie ich do nawrócenia się. Jednak nie bądźcie zbyt natrętni. Jeśli będą chcieli, to uwierzą. Powiadam wam, bliskie jest Królestwo Boże!
Pamiętajcie, byście starali się jak najszerzej głosić naukę o Jezusie Chrystusie, Panu Naszym.

Niech Was Błogosławi i Strzeże Bóg Ojciec Wszechmogący, Syn i Duch Święty!
Amen!

Autor: Seweryn Maszota

Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni.

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Bracia:
„Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni, bo jak im sądzicie, tak was osądzą i jaką miarą ich mierzycie, tak wam odmierzą i jeszcze wam dołożą”. Mówię wam, te oto słowa są prawdziwe i prawdziwie was sądzić będzie Pan Bóg Wszechmogący! Nie myślcie sobie, że gdy chodzicie co niedzielę do kościoła, to macie pewne wejście do Królestwa Niebieskiego. Zaprawdę powiadam wam; ci którzy tak myślą. będą strąceni do piekła. Samo chodzenie do kościoła jest jedną z wielu czynników pójścia do „Nieba”. Potrzeba sprawiedliwości waszej, pamiętajcie: każdy sam o sobie zda sprawę Bogu. A to kim byłeś na ziemi, ma znaczenie. Jeśli nie starałeś się być dobrym, pomocnym, sprawiedliwym, to o Królestwie Niebieskim zapomnij. Stosując się do cytatu na początku, chciałbym abyście wiedzieli, że nie trzeba nikogo sądzić, nam to niepotrzebne, Bóg każdego rozliczy tak, jak się należy. Róbcie wszystko abyście weszli do Ziemi Obiecanej. Bądźcie miłosierni. Nikogo sami nie osądzajcie!

AMEN!

Autor: Seweryn Maszota

Strzeżcie się pychy!

Drodzy bracia i siostry!
„Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.” To jest cała prawda o modlitwie. Zapewne znamy te słowa, niektórzy pewnie je rozumieją, ale wiem, że jest wielu spośród nas, którzy tego nie rozumieją. Powiadam wam: w tych słowach chodzi głównie o to, by nie pokazywać swojej modlitwy przed ludźmi, robiąc to na pokaz. Oczywiście niektórzy pomyślą: „To co, nie mam modlić się podczas Mszy Świętej?” Mówię wam: ci, którzy tak myślą, źle myślą! Msza Św. jest po to, żeby się modlić do Boga Wszechmocnego. Jeśli zaś robimy to tylko w kościele, podczas Eucharystii, niestety jest to efektowne na pół. Potrzeba też tej modlitwy w domu, ale bez przesady, nie odmawiajmy wszystkich litanii i 5 Różańców Świętych dziennie, chociaż tego nie zabraniam. Po prostu módlmy się rano i wieczorem co najmniej. Nie bądźmy zbytnio gadatliwi podczas dziękowania Bogu czy też próśb do Ojca Niebieskiego. Starajmy robić się to zwięźle i na temat. Nie chwalmy się zbytnio innym, że modlimy się tyle i tyle razy dziennie. Jest to bowiem ciężki grzech pychy! Wystarczy, że Bóg widzi nas modlących się. Nie bądźmy jak obłudnicy! Jeśli uczęszczacie na różnorodne nabożeństwa w waszych kościołach to bardzo dobrze, pamiętajcie jednak, żeby nie przechwalać się tym na lewo i prawo. Nawet jeśliby nikt o tym nie wiedział, to lepiej dla was. Bóg zaś wszystko widzi i o wszystkim wie.
Więc pamiętajcie, strzeżcie się PYCHY!

Amen!

Autor: Seweryn Maszota

„Mój cud” – Uzdrowienie Katarzyny

Był marzec. Wyszłam odprowadzić syna na autobus do zerówki. Po powrocie do domu dostałam silnego bólu głowy, co skończyło się wezwaniem pogotowia. W drodze do szpitala dwukrotna reanimacja, po dojeździe następna. Badania i diagnoza – guz mózgu; glejak wielopostaciowy – najgorszy, jaki może być. Przewóz do kolejnego szpitala i na stół operacyjny. Ja nieprzytomna, widzę lekarza, jak pociera o siebie defibrylator. Najbardziej przeżył to mój mąż, który był cały czas przy mnie. Lekarz wynoszący mu moją biżuterię i słowa: „proszę nie mieć nadziei”. To zmieniło nasze życie bezpowrotnie. Po pierwszej dobie lekarz mówi, że nie potrafi wytłumaczyć mojego stanu, bo zaczęłam niespodziewanie dochodzić do siebie. Po operacji został niedowład lewostronny, który nieznacznie, ale cofa się. Mój mąż dowiedział się, że jest msza o uzdrowienie odprawiana przez charyzmatycznego księdza z Ugandy, o. Johna Boshabora. Pojechaliśmy, ja na wózku inwalidzkim. Msza trwała cztery godziny i kończyła się nałożeniem rąk na głowę. I właśnie wtedy poczułam ciepło rąk Chrystusa. Po tym badania, czy nie ma wznowy, ale nic takiego. I to właśnie mój cud. Teraz mija sześć lat od tamtych wydarzeń, nie ma wznów. Jestem uzdrowiona, choć niepełnosprawna, ale żyję i jestem z tymi, których kocham.

Autor: Katarzyna Zioła.

Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi.

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Drodzy bracia i siostry w Chrystusie umiłowani.
„Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi”. Te oto słowa powiedział Jezus do Szymona Piotra i brata jego Andrzeja, powołując ich na Apostołów. Wielu z nas zadaje sobie pytanie, po co Chrystus powołał tych wszystkich Apostołów? Gdyby nie oni to nie wiedzielibyśmy nic o Jezusie, bo to właśnie oni roznieśli naszą wiarę na cały świat. My w to, bracia i siostry, uwierzyliśmy, ale są też tacy, którzy nie wierzą w Boga. Powinniśmy jednak pamiętać, że sama wiara nie wystarczy do zbawienia. Do zbawienia potrzebne są jeszcze między innymi dobre czyny i pomoc drugiemu człowiekowi. Wydaje się niektórym z nas, że stosując się do słów „kto wierzy we mnie, nie umrze na wieki” wystarczy tylko wierzyć, ale niestety tak to nie działa. Tak jak wspomniałem wcześniej, potrzeba nam czynów i służby nie tylko Bogu, ale i innym ludziom. Warto zaznaczyć, że niczego na ten świat nie przynieśliśmy, więc niczego też zabrać stąd nie możemy odchodząc z tego świata. Ktoś teraz powiedziałby: to po co mamy czynić dobro na tym świecie? Odpowiedź jest prosta: mimo tego, że nic stąd nie zabieramy, to bez dobrych uczynków nie ma możliwości wejścia do Królestwa Bożego! Bóg nie będzie patrzył na to, ile pieniędzy się dorobiłeś, ale na to, ile dobrych czynów dokonałeś.
Pamiętajcie, abyście nie rezygnowali z relacji z Bogiem tylko dlatego, że nie chce wam się czynić dobrych uczynków! Zło dobrem zwyciężajcie!

Amen!

Autor: Seweryn Maszota